Statki, którymi podróżowano
W starożytności czy średniowieczu było trudno o innowacyjne maszyny, takie jak na przykład samoloty, które umożliwiałyby podróżowanie i odkrywanie nowych lądów. Dlatego ludzi musieli sami dążyć do wynalezienia środka transportu, który umożliwiłby im przemieszczanie się. Zdecydowano się na drogę morską, w związku z tym budowano łodzie i statki. Sam Marco Polo w swojej wyprawie używał karaweli składającej się z trzech statków. Było nie tylko raźniej i bezpieczniej w razie problemów pogodowych czy napadu, ale można było zabrać więcej pożywienia, czy w razie zdobycia łupów, było więcej miejsca na nie. Nie było nowoczesnych materiałów, z których teraz buduje się statki, a więc budowniczy musieli wykorzystywać to, co było łatwo dostępne. A do takich rzeczy należało drewno. To ono było głównym budulcem łodzi. Budowano z niego kadłub, maszty, wiosła, wszelkie niezbędne elementy. Wykorzystywano także płótno i liny, głównie do budowy żagli. Pokład nie był wyposażony tak jak w dzisiejszych statkach, ale znajdowało się tam miejsce do snu i schronienia. Nie było lodówek, wiec żywność przewożona bardzo szybko się psuła, a wodę odzyskiwano z morskiej solanki.
Pozyskiwanie surowców
Podróżnicy decydowali się na żeglugę z początku tylko po żeby odkryć nowe tereny, zbadać, co jeszcze niezbadane. Jednak w czasie wypraw, kiedy podbijali nowe tereny natrafili na surowce i przyprawy, jakich w Europie nie było. Napotkanie nowych roślin uprawnych było przełomem i podróżnicy przywozili je na kontynent europejski.
Do roślin, które zostały zaszczepione z innego kontynentu należy na przykład ziemniak czy kukurydza. Są to rodzime frykasy z Ameryki, które zaczęto uprawiać na naszych terenach po tym jak odkryto i podporządkowano Amerykę. Dla wielu europejskich krajów była to deska ratunku, ponieważ panował głód. Kawa czy herbata przywieziona z Indii wiedzie w Polsce prym do dzisiaj. Mimo, że zaliczane są do używek, nie ma chyba osoby, która by z nich nie korzystała. Tak samo tytoń, który nadawał się do palenia cygar i fajek, pomijając pieprz, paprykę, czy wiele innych przypraw. Tego wszystkiego nie było u nas, dlatego podróżnicy tak chętnie wyruszali w podróże. My dzisiaj używając, na co dzień wielu produktów nie zdajemy sobie sprawy, że zawdzięczamy je dawnym podróżom.
Podbój ludności
Wraz z zamorskimi podróżami, oprócz przypraw i surowców, europejscy odkrywcy poznawali nowe ludy. Na każdym kontynencie, na którym się pojawiali mieszkali już ich rdzenni mieszkańcy.
Nie zawsze zostawiano ich w spokoju. Często te tereny, które zostały odkryte bywały od razu podporządkowywane do kraju, z którego pochodził podróżnik. A wraz z krajem automatycznie pod władzę kolonizatora wchodziła także ludność. Nie miała ona zazwyczaj nic do powiedzenia, bo była tłumiona i brana do niewoli. Szczególnie z terenów Afryki przywożono czarnych niewolników, którzy w zamian za życie byli najlepszymi pracownikami. Kiedy odkryto Amerykę, na jej tereny zaczęli zjeżdżać europejscy koloniści i wypierać jej rdzenną ludność, czyli Indian, musieli się oni nauczyć języka, obyczajów a przede wszystkim podporządkować kolonizatorowi. Doprowadziło to do tego, że współcześnie w Ameryce możemy spotkać wszelki rasy, z całego świata i nikogo to nie dziwi. Podboje obcych terenów przez podróżników dały początek migracjom ludności dzięki przetartym szlakom morskim.