Pozyskiwanie surowców
Podróżnicy decydowali się na żeglugę z początku tylko po żeby odkryć nowe tereny, zbadać, co jeszcze niezbadane. Jednak w czasie wypraw, kiedy podbijali nowe tereny natrafili na surowce i przyprawy, jakich w Europie nie było. Napotkanie nowych roślin uprawnych było przełomem i podróżnicy przywozili je na kontynent europejski.
Do roślin, które zostały zaszczepione z innego kontynentu należy na przykład ziemniak czy kukurydza. Są to rodzime frykasy z Ameryki, które zaczęto uprawiać na naszych terenach po tym jak odkryto i podporządkowano Amerykę. Dla wielu europejskich krajów była to deska ratunku, ponieważ panował głód. Kawa czy herbata przywieziona z Indii wiedzie w Polsce prym do dzisiaj. Mimo, że zaliczane są do używek, nie ma chyba osoby, która by z nich nie korzystała. Tak samo tytoń, który nadawał się do palenia cygar i fajek, pomijając pieprz, paprykę, czy wiele innych przypraw. Tego wszystkiego nie było u nas, dlatego podróżnicy tak chętnie wyruszali w podróże. My dzisiaj używając, na co dzień wielu produktów nie zdajemy sobie sprawy, że zawdzięczamy je dawnym podróżom.
Marco Polo w Chinach
Na temat podróży tego żeglarza można by wiele dyskutować, bo ma ich w swoim doświadczeniu bardzo dużo. Jednak najwięcej sprzeczności i najbardziej rozległe dyskusje wywołuje jego podróż do Chin. Nie ma żadnych znaczących dowodów na to, że rzeczywiście tam był, oprócz jego własnych opowieści, w które nie każdy jest w stanie uwierzyć. Dlatego wielu badaczy historycznych ściga się w poszukiwaniu dowodów i udowadnianiu swoich racji, bo zdania nadal są podzielone. Na warsztat wzięto wszelkie dzieła Marco Polo, w których mogłoby znaleźć się wzmianki o jego podróży, będące jego własna relacją. Dokumenty te są prześwietlane pod każdym aspektem, na przykład czy wspominał on o piciu chińskiej herbaty, które jest zwyczajem od zarania dziejów, czy o ściskaniu kobiecych stóp, którego robiono w celu zmniejszenia rozmiaru, między innymi stało się to powodem tego, że ówczesne Chinki maja małe stopy. Podczas badań bierze się pod uwagę ówczesne aspekty geograficzne, które mogłyby utrudnić drogę morską, a przecież innej nie znano.
Herbata i kawa-wymiana handlowa
Od najdawniejszych czasów, nawet tych, kiedy nie było jeszcze pieniądza ludzie musieli czymś płacić za otrzymywany towar, który oczywiście różnił się od dzisiejszych produktów. Podczas wypraw morskich żeglarze dogadywali się z ludami innych kontynentów i dokonywali wymiany handlowej. Z racji tego, że nie było swoistych pieniędzy prowadzono wymianę towar za towar. My dajemy Wam to, czego nie macie, a Wy nam to, czego my nie mamy. Oczywiście nie zawsze były to sprawiedliwe wymiany, ponieważ wartością towary bardzo się różniły. Bywało, że złoto zostało wymienione na pieprz czy kawę. Wymianę często prowadzono na szlakach handlowych, czyli na rzekach lub oceanach, przenosząc zdobycze z jednego statku na drugi. Nieodzownym elementem takich wypraw były napady pirackich statków lub po prostu rabusiów, którzy zabierali wszystko, co było według nich wartościowe na statku. Przedmiotem wymiany były wszystkie możliwe surowce, przyprawy, przedmioty, a nawet ludzie, którzy byli pojmowani do niewolniczej pracy.